Spacer po mieście

Wzmianka o Miłakowie

 

 

 

 

Spacer po mieście

 

    Już z pociągu turysta ma ładny krajobrazowy widok na wynurzające się z doliny miasto. Skłębione masy liści przewyższają piękną wieżę starego zakonnego kościoła. Przy dworcu znajduje się fabryka piaskowca. Obok gazowni i nowo zbudowanego budynku poczty przechodzi się  do przedmieścia. Z wysokiego kamiennego mostu, pod którym płynie rzeka Miłakówka, rozprzestrzenia się malowniczy  widok miasta. Przy „Zielonej Górze” leży stary hotel „Pod orłem”. Przed hotelem w 1913 r. Związek Bojowników, straż pożarna i Bractwo Kurkowe poświęcili ten plac jako plac pamięci o wojnach wyzwoleńczych, posadzili dąb i umieścili kamień polny z datami: 1813 – 1913. Ładnie prezentuje się rynek z bogato zdobionym ratuszem i stojąca za nim wieżą miejskiego kościoła ewangelickiego. Szczyt ratusza zdobi namalowany olejno herb miasta, którym jest jeleń. Trzy duże wnęki przedstawiają obrazy z historii miasta. ”Hotel parkowy” z siedmioma morgami dużego ogrodu  w formie tarasu  tworzy osobliwość. Poniżej tego ogrodu był teren młyna ze stawem młyńskim, wąwozem rzeki Miłakówki i dużymi urządzeniami młyna Koy'a. Z tego miejsca jest ładny widok na dobrze zachowane jeszcze mury miejskie oraz na miasto. W drodze do miasta przechodzi się obok ruin starego zamku zakonnego, którego mury zdobione są rautami. Z rynku idzie się ulicą Górną do placu pomnikowego, na którym pośrodku znajduje się okazały pomnik poległych, stanowiący szczególne  miejsce. Po 1918 r. zasypano górny staw i urządzono to miejsce. Na tym miejscu stał z polnych kamieni wymurowany, prosty, ale ładny pomnik w formie piramidy z tablicą zamku Hindenburg z tyłu a z przodu była umieszczona tablica z mottem. Pomnik wieńczył krzyż wykonany z żelaza. Urocze są widoki poza miastem rozciągające się na doliny, jeziora i wąwozy, dalej przez doliny rzeki Miłakówki i Pasłęki. Turysta zwróci na pewno uwagę na liczne gniazda bocianów znajdujące się w mieście. W 1933 r. ich liczba powiększyła się o sześć.

    Miasto posiada gazownię, wodociągi i elektrownię, dwie szkoły podstawowe, prywatną szkołę średnią dla chłopców i dziewcząt (VI – XIII), sąd, trzy filie banków, mleczarnię, dwa młyny, aptekę i dwie drogerie. Trzech lekarzy i trzech adwokatów mieszkało w tym mieście. Miasto ma połączenie autobusowe do Pasłęka i regularną komunikację autobusową do dworca. Ewangelicka parafia ma obiekt do ciepłych kąpieli. Liczba mieszkańców w 1939 r. wynosiła 2742. W okresie urzędowania ostatniego burmistrza Kreuzer'a miasto stało się prężnym ośrodkiem, rozwijało się też dobrze życie kulturalne. Miłakowo nosi nazwę „kurortu powietrznego” „regionu górzystego” dzięki swemu położeniu. W roku 1933 startuje szybowiec „Miasto Miłakowo”, dla którego przewidziane są przez powstanie Związku Szybowcowego korzystne tereny.

 

O budowlach

 

    Z zabytków miasta, które już zostały wymienione jak (zamek, mury miejskie, pomnik ofiar wojny) należy wymienić oba kościoły. Kościół ewangelicki należał w okresie katolicyzmu do archiprezbiteratu w Ornecie. Pierwszego proboszcza Ludowicusa mianowano już w 1320 r. Podbudowa wieży jest z pięciu pięter na 26 m wysoka i zbudowana z cegły w stylu gotyckim i ozdobiona łukowymi niszami. Na tym opiera się środkowa nawa kościoła z nowymi, wąskimi łukowymi oknami (bez podpór z mocnymi ścianami) na 37,3 metrów długa i 15,3 metra szeroka. Po przejściu przez łukowe drzwi wejściowe znajdujemy się pod żebrowym, ośmioczęściowym sklepieniem gwiaździstym hali wieżowej, gdzie swoje honorowe miejsce znalazła tablica pamięci ku czci poległych 147 bohaterów parafii ewangelickiej. Górna część wieży, na której znajduje się oprócz wspaniałego dzwonu stalowego, dzwon z brązu ufundowany przez króla Fryderyka Wilhelma III z nazwiskami proboszczów, jest dostępna przez kręcone schody wykonane z cegły. Sufit w formie halowej zbudowanego kościoła opiera się na dwunastu drewnianych toskańskich kolumnach. We wnętrzu panuje ogólnie charakter neoklasycyzmu z wykonanym  w 1911 r. malarstwem w stylu współczesnym. Kościół spłonął  całkowicie w 1807 r. i został odbudowany dopiero w 1823 r., wieża już w 1821 r. (w 1911 r. w ostatecznej formie) (42 metry wysoka).

Tłumaczyła z j. niemieckiego s. Emilia Nogaj z Wronek

 

 

Fritz Sankowski - Wzmianka o Miłakowie

     położonym nad rzeką Miłakówką, dopływie rzeki Pasłęki, pojawia się w roku 1315. Rycerz Zakonu Henryk von Liebenzell miał założyć tę miejscowość. Wg legendy ten rycerz upolował dużego jelenia i zawołał: „to jest miłe miejsce”. Zbudował zamek na północy miasta. W herbie miasta jest wspaniały jeleń, z krzyżem zakonu, przed nogami jelenia jest kwiat. Trzykrotnie miasto spłonęło razem z kościołami i szkołami, przez Polaków w 1414 r., przez Szwedów w 1659 r. i przez Francuzów w 1807 r. W roku 1625 dżuma pochłonęła więcej niż 1.000 osób. Po zamku pozostały tylko fundamenty, które są przykryte innymi budowlami. Częściowo zachował się mur otaczający zamek. Kościół ewangelicki pochodzi z XIV w. Kościół katolicki w stylu neogotyckim budowano w latach 1866 - 1869. W czasie wielkiego pożaru miasta w 1807 r. spłonął kościół ewangelicki, który odbudowano w 1823 r. Wszystkie budowle pochodzące ze średniowiecza zginęły w pożarze. Bractwo Kurkowe istniało od 1692 r., garnizon od 1716 r. Pierwsza szkoła została otwarta w 1409 r. Od 1752 r. miasto należało do powiatu Morąg. W roku 1820 rozpoczęto budowę ratusza a w 1827 r. kupiono duży budynek szkolny.

     W roku 1852 wzrosła liczba mieszkańców do 2.000. W 1911 r. powstała gazownia a w 1919/20 r. powstała elektrownia wodna i osiedle, na nowo wyłożono brukiem główne trasy komunikacyjne a w 1924 r. przeprowadzono elektryfikację miasta. Linia kolejowa "Orneta - Miłakowo - Morąg" – boczna linia głównej linii Toruń – Insterburg została otwarta 01.08.1894 r. W 1939 r. miasto miało 2.742 mieszkańców. W mieście były dwie szkoły podstawowe, jedna prywatna szkoła średnia dla chłopców i dziewcząt (VI-XIII), sąd, trzy filie banku, mleczarnia, dwa młyny, jedna apteka i dwie drogerie. W mieście mieszkało trzech lekarzy i trzech adwokatów. 2 km na południe od miasta Miłakowo w kierunku Morąga leży jezioro o pow. 500 mórg. Tu znajdowało się pięknie położone i znakomicie urządzone uzdrowisko z łąką, 40 m długości brzegiem jeziora, ze skocznią pływacką, zjeżdżalnią, możliwością uprawiania sportów wodnych itd. Obszar wokół uzdrowiska i na brzegu jeziora tworzy nowo urządzony park wodny. Jeszcze przed wojną powstał tam plac sportowy.

     W mieście była też cegielnia. Młyn Koy'a zbudowano w dolinie rzeki Miłakówki i przez spiętrzenie rzeczki Miłakówki powstał staw młyński, dla zakładu pozyskiwano prąd z turbin. Powstał też tartak.

Wyższa Szkoła dla chłopców i dziewcząt powstała w latach 1930/31. Po czteroletniej szkole podstawowej można było kontynuować naukę w tej szkole, aby zaoszczędzić chłopcom i dziewczynkom dojazdów do szkoły, ponieważ następna najbliżej położona szkoła była w Morągu. Fundatorem tej szkoły był Prywatny Związek Szkół, do którego należało miasto Miłakowo i mogło wesprzeć ze swoich podatków etat szkolny. Ta szkoła obejmowała cztery klasy, której plan odpowiadał planowi nauczania w szkole średniej i miała przygotowywać uczniów do szkoły średniej w Morągu. Od Wielkanocy 1933 r. były tu klasy szósta, piąta, czwarta i trzecia. W tym czasie były jeszcze oznaczenia łacińskie. Klasę piątą utworzono na Wielkanoc w 1934 r. Potem rząd pozwolił na utworzenie klasy szóstej, od Wielkanocy 1935 r. Tak też od tego momentu ta szkoła była kompletna z sześcioma klasami.

     Przez złożone wnioski i przez pozwolenie ministerstwa rządu w Berlinie wolno było przekształcić tę prywatną szkołę średnią, która obejmowała 6 klas w Prywatną Szkołę średnią, która dawała średnie wykształcenie. Umożliwiało to łatwiejszy dostęp do szkoły w Morągu dla tych, którzy chcieli zdawać maturę. Po 3-letniej pracy tej szkoły jako prywatnej, miasto Miłakowo przejęło tę szkołę jako "publiczną szkołę średnią" od 01.10.1938 r.

W latach 1936/37 zbudowano poza miastem w dwóch miejscach fabrykę włókienniczą. W pobliżu jeziora z powodu zapotrzebowania na wodę dla farbiarni, i w kierunku Warkał, za linią kolejową Miłakowo – Morąg, fabrykę włókienniczą z tkalnią i przędzalnią. Ok. 1,5 km od fabryki w kierunku „lasku” powstało osiedle mieszkaniowe "Henrykowo" dla zatrudnionych w fabryce włókienniczej o tej samej nazwie.

     We „farbiarni” nad jeziorem Mildzie znajduje się dzisiaj „fabryka lnu”. Fabryka włókiennicza „Hinrichsegen” przetrwała wojnę, ale później została zniszczona przez pożar. Dzisiaj można zobaczyć tylko szkielet komina.

     W kierunku południowo–wschodnim – dolina Święta, Boguchwały – dalej leży urocza wioska Książnik - wieś rodzinna znanego malarza Karola Kunza. Do parafii Książnik należą wioski: Groß Trukainen, Książnik, Prägswalde i Waltersdorf.

     Pośrodku tej parafii, z gołego zbocza góry „Himmels” jest widok na jezioro Wukśniki, najgłębsze i najładniejsze jezioro Prus Wschodnich, jego głębokość to 64 m. Ponieważ to jezioro nie ma dopływów, płynący łódką podziwia czystą wodę, która jest podobna do wyglądu wody w jeziorze Królewskim w Alpach.

     Do miasta Miłakowo należą takie osiedla:

Gnuschkenhof, Henrykowo z fabryką włókienniczą, Miejski Dwór, Miłakowo/ Wschód

Dworzec, dziedziniec rycerski

Do parafii Miłakowo należały gminy z miejscowościami:

Bieniasze z: Stare Mieczysławy, Niegławki, Nowe Mieczysławy

Bolity z Stare Bolity, Nowe Bolity, Warkały

Klugajny

Pawełki z : Biernadki, Różnowo

Pityny z: Kantalice

Polkajny

Raciszewo z: Gartenpungel

Sorrehnen z: Gilginia.???????????, Gudniki, Hartwich, Schodehnen, Stobnitt

Portehnen z: Maufritzen, Sportyny-Dworzec

Stolno z: Gilginia, Głodówko

     Należy wspomnieć pewne historyczne wydarzenie:

25 kwietnia 1807r. na moście rzeki Pasłęki 4 km od Pityn dokonano wymiany aresztowanego przez Francuzów generała Gebharda Leberechta z Blücher na francuskiego Wiktora Marschalla.

     W pobliżu Miłakowa, obok młyna Koy i obok hangarów szybowców idzie się drogą lipową, dalej obok lasu Różnowskiego, do Lasku Miejskiego. We wspomnieniach pozostały festyny organizowane w okresie lata, także i dla dzieci. Wraz z kapelą szedł pochód w czasie Dnia Dziecka wczesnym popołudniem - miejsce spotkania i wymarsz to szkoła ewangelicka – kierunek – Lasek Miejski. W czasie zabaw dziecięcych, śpiewu i tańca godziny przemijały błyskawicznie. Gdy zaczęło się robić ciemno formował się pochód do wymarszu złożony z dzieci i dorosłych i powrót odbywał się przez pola i miasto do punktu wyjścia, czyli do szkoły ewangelickiej. Te wydarzenia w okresie letnim pozostawały w pamięci wszystkich mieszkańców miasta i wiosek. W okresie I wojny jak i II te imprezy przestały się odbywać. W latach dwudziestych żyli tam ludzie piękniej niż potem. Wtedy istniał świat bajek.

 

Dzisiaj – miasto Miłakowo i okolice – od wiosny 1945 r. i po zakończeniu wojny.

     Linia kolejowa Morąg – Miłakowo – Wormditt nie istnieje. Już w maju 1945 r. szyny od Wormditt do Miłakowa i dalej aż do przejazdu do Warkał aż w pobliże fabryki włókienniczej „Henrykowo” zostały zabrane przez niemieckich jeńców wojennych. Do tego miejsca dochodziły lokomotywy z wagonami towarowymi z Morąga. Te wagony były przeznaczone dla wyposażenia fabryki włókienniczej, które było dalej transportowane do Rosji. Ci pozostali tu Niemcy byli przeznaczeni do tego, aby pod nadzorem rosyjskich techników rozmontować wszystkie maszyny i całe wyposażenie, resztki wełny i gotowe tkaniny z fabryki włókienniczej załadować na wagony. Po zakończeniu tych prac zabrano i szyny kolejowe aż do dworca Morąg. Od tego momentu było tylko połączenie autobusowe między Morągiem a Miłakowem oraz do Ornety i Pasłęka. W późniejszych latach tą linią kursowały pojazdy konne.

     Usunięto również wyposażenie farbiarni fabryki włókienniczej nad jeziorem Mildzie a później urządzono tu fabrykę lnu, która i dzisiaj działa. Z okolicy przywożono len i obrabiano.

     Centrum miasta jest zupełnie zniszczone, oba kościoły, których wieże przez działania wojenne zostały mocno uszkodzone i nie są już tak wysokie jak dawniej. Dwukrotnie wyrzucano wojsko niemieckie z miasta. Wieża kościoła ewangelickiego została ostrzelana i mocno uszkodzona. Gdy jedzie się od Morąga i dalej w kierunku Ornety, to po lewej stronie w centrum aż do kościoła ewangelickiego powstało kilka nowych budowli. Nie ma ratusza i wszystkich budynków wokół placu ratuszowego, pośrodku placu stoi drogowskaz, gdzie można przypuszczać, że kiedyś stał tam ratusz.

     Gdy pójdzie się dalej od placu ratuszowego w kierunku Ornety, nie rozpozna się nic po hotelu parkowym, ale dalej po lewej stronie stoi budynek dawnego sądu, budynki poczty i wiele innych domów. Tu, oprócz starych domów, powstało w latach 80-tych nowe osiedle z centrum handlowym i nową szkołą.

Gdy idzie się od ratusza, w kierunki górnego miasta – Dobre Miasto, to stoją tam nieliczne domy (od budynku rzeźnika Krause). Pomnik wojenny już nie stoi, nie ma starej szkoły podstawowej, nowa szkoła podstawowa pozostała, oraz kościół katolicki (zbudowany w latach 1866/69), dalej w kierunku centrum miasta domy zachowały się. Przy ulicy Dobromiejskiej w jednym budynku znajduje się fabryka dętek rowerowych. Tu powstała też zawodowa szkoła rolnicza i możliwościami zakwaterowania dla uczniów.

     Po drugiej stronie ulicy stoi dom miejski, wieża wodna i inne budynki. Teren cmentarzy trzeba potraktować inaczej. Cmentarz katolicki zachował się, tu jest pochowana prawie jedna i druga generacja Polaków, tu i tam jeszcze niemiecki pomnik. Cmentarz ewangelicki jest całkowicie zniszczony, porośnięty wysokimi chwastami i zaroślami. Z wielkim trudem można znaleźć kilka nagrobków, cenne kamienie zniknęły, trudno znaleźć groby rodzinne znanych rodzin. Tu nic nie uprzątnięto w ostatnich dwudziestu latach, tylko jeszcze wszystko bardziej zdziczało.

     Przy ulicy Morąskiej stoi jeszcze elektrownia wodna i jest czynna. Gdy pójdzie się dalej tą ulicą w kierunku Pasłęka - to była dawniej ul. Dworcowa – to można tu rozpoznać największą część budowli „Starego Miłakowa”. Nawet „stara poczta” i mleczarnia pozostały tutaj, po przeciwnej stronie starej poczty, po drugiej stronie ulicy stał tzw. Młyński Dom – dzisiaj jest tu postój taksówek i główny przystanek autobusowy. Dalej przy tej ulicy w kierunku „Gudniki/Ząbrowiec” jest mały staw i za tym samochodowy warsztat naprawczy, budynki dawnej spółdzielni zaraz za linią kolejową, nie zachowały się.

     „Stara” i nowa poczta ma takie samo wnętrze jak dawniej, nawet zachowały się stare szafy telefoniczne i jak przed 50 laty tak i dzisiaj łączą rozmowy telefoniczne. Jest czynna mleczarnia, obok stoi teraz dom towarowy. Gdy pójdzie się ulicą w lewo w dół do dawnych osiedli ciężko niepełnosprawnych i na peryferiach miasta, to stwierdzi się, ze domy i stajnie się zachowały. W ostatnich latach te domy zostały odnowione. Można zadać sobie pytanie, jak to jest możliwe, tzn. właściciele pracują w Niemczech albo krewni dają na to pieniądze. Idąc dalej ulicą Dworcową, droga rozgałęzia się i prowadzi do dworca Miłakowo. Przy tej drodze już w 1973 r. stała fabryka chleba. Stąd zaopatrywano stoiska sprzedaży w mieście i w okolicy. Przychodząc w pobliże tej fabryki, czuło się zawsze zapach świeżo pieczonego chleba. Da się zauważyć, że polski chleb smakuje bardzo dobrze. Zwietrzały napis "Miłakowo/Prusy Wschodnie" da się jeszcze przeczytać. Ale dworzec zamknięto, szyny na odcinku „Morąg - Miłakowo - Orneta” – jak już wcześniej relacjonowano, zostały zabrane. Trochę dalej za tym stoi i jest czynna podstacja transformatorowa i elektryczna, za tym błyszczy wspaniały las sosnowy, dalej wzdłuż prowadzi ta ulica do Henrykowa i Warkał.

     Dawny majątek ziemski/dobra rycerskie są upaństwowione. Od wiosny 1993 r. prawie niezagospodarowane, ponieważ państwo polskie nie może finansować uprawiania tych gruntów. Chwasty porastały na dużych obszarach. Prywatni rolnicy mogą kupić lub dzierżawić dużo gruntów rolnych. Nad jeziorem Mildzie jest latem otwarta restauracja. Pod osłoną lasu stoją domy wypoczynkowe fabryk, gdy są wolne, można je wynająć. Są zachowane budynki sanatorium, ale tylko połowa.

     Ogólnie można powiedzieć, że ulice w Polsce i wokół Miłakowa są dość dobre, nie ma dawnych letnich dróg.

     Dawne koryto rzeki Miłakówki jest wybetonowane. Młyn Koy został upaństwowiony, ale nieczynny, tylko wysoki płot otacza cały teren.

 

Tłumaczyła z j. niemieckiego s. Emilia Nogaj z Wronek